Fotografia ślubna wczoraj a dziś
Fotografia ślubna zmierza dziś w bardzo ciekawym kierunku.
Nie jest już tak mocno determinowana otoczką ślubna. Oczywiście Para Młoda ubrana jest w stroje ślubne. Ciemny garnitur Pana Młodego i biała suknia Panny Młodej, to wciąż obowiązujący trend.
Zmienia się jednak i na szczęście myślenie.
Jako fotograf ślubny, dużo rozmawiam z Młodymi Parami i często odnoszę wrażenie, że sam ślub staje się dziś jedynie pratekstem do wykonania profesjonalnych zdjęć.
Jestem na TAK! Fotografia ślubna plenerowa, to przecież okazja do sfotografowania się ze swoim ukochanym/ukochaną w ulubionych miejscach.
Parki, rzeki, plaże, kino, rodzima uczelnia gdzie się poznali Młodzi, dach wieżowca, zgiełk ulicy, ulubione knajpki, a nawet centra handlowe, mają za zadanie pokazać dwoje zakochanych ludzi, w miejscach które ich charakteryzują i z którymi się utożsamiają.
Artystyczna fotografia ślubna ma za zadanie utrwalenie emocji, a nie tylko dokumentować dzień wstąpienia w związek małżeński. Obecnie zdjęcia ślubne realizuje się w poza datą ślubu, co pomaga oderwać się od sztywnego dość protokołu dnia ślubu. Młodzi ludzie traktują dziś sesję zdjęciową jak możliwość pokazania siebie. Chcą zaznaczyć swoją obecności, wykrzyczeć Światu: TU JESTEŚMY!, KOCHAMY SIĘ!!! JESTEŚMY DWOJGIEM ZWARIOWANYCH WARIATÓW!! JEST NAM DOBRZE!!!. JESTEŚMY SZCZĘŚLIWI!!.
Dawniej fotografia ślubna nie miała tej siły wyrazu. To była dość sucha, krótka „notatka”, z dnia ślubu. Informacja na stare lata i dla potomności o tym jaką suknie miała Panna Młoda, jaką fryzurę i jaki był krój garnituru Pana Młodego. Fotografia ślubna studyjna przepełniona teatralnością gestów, spojrzeń. Te same pozy dla każdej pary. Mechanizm pozbawiony elementu kreacji. Nie było to winą jedynie fotografów takie były trendy, taki był sposób myślenia. Takie były kanony. Tacy w końcu byli ludzie, którzy się fotografowali.
Bardziej nieśmiali skryci, skrępowani a nawet jeśli myśleli inaczej, poddawali się ogólnym trendom. Bo wszyscy wtedy robili sobie takie same zdjęcia.
Dziś młodzi ludzie nie mają kompleksów, nie martwią się co inni pomyślą, nie boją się eksperymentować. Szukają siebie. To daje wspaniałe możliwości dla fotografa. Okazuje się, że fotografia ślubna otworzyła się kreację, improwizację, uciekła sztywnym, ograniczającą regułom. Fotografia ślubna studyjna również zrezygnowała z napuszenia, wydumanej choreografii. Sesja w studiu daje możliwość młodym ludziom na wykonanie profesjonalnej sesji, wzorem z pism modowych, na piękny portret malowany światłem.
Ślub stał się jedynie pretekstem do zajęcia miejsca przed obiektywem i wyrażenia siebie.